This love...

poniedziałek, 30 lipca 2007

Dziś bez...

I po co tu czlowieku wchodzisz jak i tak nic po sobie nie zostawiasz!!!

niedziela, 29 lipca 2007

Zasłaniam twarz...

Znalazłam sny z dziecięcych lat przewiązane białą wstążką
Nie taki w nich zmyśliłam świat, nie tak miałam żyć
Zasłaniam ręką twarz, bo jest mi wstyd
Sprzedałam swoje "ja", by tylko kochaną być
Jest mnie coraz mniej i mniej co dnia
Zasłaniam ręką twarz, smutno mi...

Ludzie wciąż pytają mnie, czego jeszcze chcę
Oni zawsze wiedzą lepiej, co jest dla mnie dobre, a co złe
Zasłaniam ręką twarz, bo jest mi wstyd
Sprzedałam swoje "ja", sprzedałam im
Już prawie nie ma mnie, już nie mam nic
Zasłaniam ręką twarz, smutno mi...

I coraz bardziej lubię niebieskie sukienki
Coraz szybciej jeżdżę samochodem
Coraz częściej jest mi wszystko jedno
I milczę coraz częściej!

Zasłaniam ręką twarz, bo jest mi wstyd
Przed sobą z tamtych lat, gdy miałam sny
Codziennie uczę się nowych kłamstw
Zasłaniam ręką twarz, smutno mi..

środa, 25 lipca 2007

Wiecie co....

Tak sie zastanawiam..
Pisze ale nic nie pisze, bo tu gdzieś skopiowałam, tam coś wkleiłam...
A moze w koncu coś o sobie.... nie, źle to ujelam....
może coś swojego....


Kiedys kogoś kochałam... może Go dalej kocham...
Moje myśli sa nie przewidywalne...

Patrzyłam na Ciebie okiem corki, kochanki i matki
Byłam twa opoka na ktorej mogłes sadzic kwiatki
Byłam twym przeznaczeniem
Byłam twym pragnieniem
Stałam sie osoba przecieta...
Bolem strachem i nadzieja


Straciłam Cie nie wrocisz
Zostaly po tobie wspomnienia ktorych nie odwrocisz
Kochałam twa mowe
Kochalam twa osobe
Byłam szczesliwa gdy myslales o mnie


Teraz juz koniec
Nie masz juz nic na glowie
Mych smutkow
Mych zalow
A na pewno nie masz juz mnie...




No własnie to sa moje wypociny...
Widac jednak czasami, ze mam serce...

wtorek, 24 lipca 2007

Może to o mnie...


Dlaczego stoisz przy oknie

Wciąż piękną i dumną chcąc być

Twe piersi kaleczy cierń nocy

Włócznia wieku w twym boku już tkwi


Giniesz w łachmanach sumienia

Szukając zapachów i barw

Nerwy napięte i srebrne

Zwiotczały, stoczyła ja rdza


Miłości wybrana, miłości zmrożona

Plątanino materii i ducha

Wybranko aniołów, demonów i świętych

Zastępów złamanych serc

Uspokój tę duszę


Ucałuj policzek księżyca

I z chmury niewiedzy swej wyjdź

Nowe Jeruzalem spłonęło

Po cóż czekać w ruinach na świt


Na trudy się nie skarż ni słowem

I niech nie współczuje Ci nikt

Jak róża po drabinie cierniowej

Pnij się w górę w milczeniu przez łzy


Rzuć potem tę różę do ognia

I słońcu w ofierze ją złóż

A słońce niech weźmie w ramiona

Najświętszy jedyny Bóg


Bóg marzy o śmierci litery

Bo żaden nie znaczy nic znak

Lecz sprzyja ciągłemu jąkaniu

Słów chcących ciałem się stać


Miłości wybrana, miłości zmrożona

Plątanino materii i ducha

Wybranko aniołów, demonów i świętych

Zastępów złamanych serc

Uspokój tę duszę, uspokój ją.




Leonard Cohen

Gdybyś...


Gdybyś lubił mnie choć trochę

Gdybyś kochał jak nie kochasz

Gdybyś nie był jaki jesteś

Zechciał tak jak nie chcesz mnie



Tak to właśnie jest...

Chce coś co nie jest osiagalne....

...z pewnościa dla mnie....



poniedziałek, 23 lipca 2007

No co i tak mozna...



Jezu to znowu się stało
Zakochałem się aż mnie coś zabolało
Tylko z daleka jej ciało a
Sam widok to dla mnie za mało.
Ona uśmiecha się do mnie
Ale czy myśli o mnie....




Tylko Tyle moge stwierdzić....

Jaka jestem...

Jestem zwariowana, a jednocześnie mam w sobie coś z romantyczki.

Nie jestem nieśmiała, ale też nie pewna siebie.

Lubię być wolna i niezależna,

Jestem wesoła, ale czasem łapię kiepski nastrój.

Jestem towarzyska, ale czasem potrzebuję ciszy i samotności.

Jestem pełna niespodzianek, a jednocześnie przewidywalna dla tych, którzy najlepiej mnie znają.

Łatwo nawiązuję nowe znajomości, ale nie od razu nazywam kogoś przyjacielem.

Jestem bardzo spontaniczna, ale umiem też podejmować przemyślane decyzje.

Jestem uparta, ale potrafię też pójść na kompromis.

Jestem wytrzymała, ale też łatwo mnie zranić.

Nie wypominam błędów, ale też nie wybaczam wszystkiego od razu.

Nie jestem podejrzliwa, ale nie ufam wszystkim dokoła.

Jestem wrażliwa, ale nie rozczulam się bez powodu.

Jestem ambitna, ale potrafię przegrywać.

Nie jestem tchórzem, ale są rzeczy, których się boję.

Nie dążę do celu po trupach, ale też nie poddaję się łatwo.

Potrafię kochać z całego serca, ale potrafię także nienawidzić.

Lubię się śmiać z innych, ale umiem także śmiać się z siebie.

Lubię żyć aktywnie, ale mam czasem potrzebę leniuchowania.

Jak widać, wiele we mnie sprzeczności. Jednak wbrew pozorom nie jestem taka skomplikowana!