Pisze ale nic nie pisze, bo tu gdzieś skopiowałam, tam coś wkleiłam...
A moze w koncu coś o sobie.... nie, źle to ujelam....
może coś swojego....
Kiedys kogoś kochałam... może Go dalej kocham...
Moje myśli sa nie przewidywalne...
Patrzyłam na Ciebie okiem corki, kochanki i matki
Byłam twa opoka na ktorej mogłes sadzic kwiatki
Byłam twym przeznaczeniem
Byłam twym pragnieniem
Stałam sie osoba przecieta...
Bolem strachem i nadzieja
Straciłam Cie nie wrocisz
Zostaly po tobie wspomnienia ktorych nie odwrocisz
Kochałam twa mowe
Kochalam twa osobe
Byłam szczesliwa gdy myslales o mnie
Teraz juz koniec
Nie masz juz nic na glowie
Mych smutkow
Mych zalow
A na pewno nie masz juz mnie...
No własnie to sa moje wypociny...
Widac jednak czasami, ze mam serce...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz