This love...

środa, 25 lipca 2007

Wiecie co....

Tak sie zastanawiam..
Pisze ale nic nie pisze, bo tu gdzieś skopiowałam, tam coś wkleiłam...
A moze w koncu coś o sobie.... nie, źle to ujelam....
może coś swojego....


Kiedys kogoś kochałam... może Go dalej kocham...
Moje myśli sa nie przewidywalne...

Patrzyłam na Ciebie okiem corki, kochanki i matki
Byłam twa opoka na ktorej mogłes sadzic kwiatki
Byłam twym przeznaczeniem
Byłam twym pragnieniem
Stałam sie osoba przecieta...
Bolem strachem i nadzieja


Straciłam Cie nie wrocisz
Zostaly po tobie wspomnienia ktorych nie odwrocisz
Kochałam twa mowe
Kochalam twa osobe
Byłam szczesliwa gdy myslales o mnie


Teraz juz koniec
Nie masz juz nic na glowie
Mych smutkow
Mych zalow
A na pewno nie masz juz mnie...




No własnie to sa moje wypociny...
Widac jednak czasami, ze mam serce...

Brak komentarzy: