I tak siedzę zamknięty
cholera w czterech scianach
Z myślą o niczym
Cholera trudno myśleć o niczym
Te cztery ściany mnie przygnębiają...
Białe i takie zarozumiałe
Z kaloryferem nie rozmawiam,
bo Jestem Normalny
Tak mi się przynajmniej wydaje
nie Licząc kilku wpadek...
Wiezienie jest lepsze,
bo tu cztery ściany
a tam są chociaż kraty
W karty nie mam,
z kim grać, bo...
nie umie..
Nie mam,
z kim pić. .
bo nie pije...
Nie mam, z kim tańczyć
bo NIK Nie umie.
I tak siedzę zamknięty
w czterech ścianach....
KONIEC....tHE eND........
środa, 15 sierpnia 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz