This love...

wtorek, 7 sierpnia 2007

Nasze towarzystwo...

Deszcz
wypłakany do ostatniej kropli.
Brudne ulice
z wlepionymi w niebo
Źerenicami kałuż.
Pies
zaplątany we wstążki latarni.
Uliczna lampa
podparta słupem światła
o bruk.

Jakiś facet
przejrzał się w kimś
na wylot.

Nocą przeszły dreszcze.
Wiatr zakaszlał.
Niebo zeszło poniżej.

Zza przekręconego klucza
zamilczał
ponury blask domu.

To samotność
czeka
na nasze
towarzystwo.



I się "doczekało"

Brak komentarzy: